Od dłuższego czasu szukałam obrazu nad kanapę. Miałam go w głowie, ale nigdzie nie mogłam takiego znaleźć. Chciałam, żeby był w miarę duży (minimum metr długości), miał szare tło i metaliczną farbę. Głównie podobały mi się obrazy najczęściej widziane w pięknych wnętrzach, gdzieś daleko za oceanem. Postanowiłam wziąć sprawę we własne ręce (w pełnym tego słowa znaczeniu) i taki są efekty.

Wybrałam kanwas o wymiarach 100×70. Ponieważ jest to “obraz przejściowy” i nie planuję pozostawić go dla potomnych to nie użyłam gruntu, a do tła wykorzystałam szarą farbę ścienną.

Tak było z szarym tłem….

Do wyboru miałam trzy kolory świetnej farby Flugger, której bardzo często używam w moich realizacjach. Całkiem nie dawno pojawiła się tam edycja Trend farb metalicznych w złocie, miedzi i srebrze. Farby można użyć do pomalowania niemalże wszystkiego!!!! (pamiętajcie, tylko aby wcześniej przygotować podłoże – odtłuścić, oczyścić i zaimpregnować).  Zgodnie z trendami wybrałam…………………
miedź, która już w dodatkach już wcześniej zawitała w moim salonie

Do malowania wybierzcie naprawdę dobry pędzel, który nie gubi włosów, ciężko będzie je potem usuwać z pomalowanej powierzchni. Obraz malowałam dwa razy. Zależało mi na efekcie “nierównego malowania”, tak aby na płótnie był widoczny pędzel. Efekt widoczny jest bardzo pod światło. 

a tu efekt końcowy….. nie wiem, czy widzicie efekt nierówności od pędzla, na którym mi tak zależało i który bardzo fajnie współgra z odbijanym światłem

Pozdrawiam, Kasia