Podziwiam Philippe’a Starck’a nie tylko za kreatywność i talent, ale również dlatego, że w jego pojektach jest tyle poczucia humoru. Jego ostatnie dzieło to renowacja paryskiego hotelu Le Royal Monceau. I znów udało mu się połączyć dwie skrajności: przedwojenną architekturę z nowoczesnymi rozwiązaniami i designerskimi przedmiotami, które tworząc kontrast z elegancją idealnie pasują do wystroju, a co najważniejsze łamią stereotypy.