Dzisiaj wiosenny deszcz dopadł mnie kompletnie nieprzygotowaną, bez parasolki. Rozstałam się z moją czarną, długoletnią, deszczową “koleżanką”, albo bardziej ona ze mną i wiecie co, kupię teraz parasolkę kolorową, wyjątkową, wesołą. Na przekór wszystkim czarnym koleżankom. Wybiorę jedną z tych, tylko kompletnie nie wiem którą – any idea?