To było ciekawe zlecenie. Do zmiany były dwa, bardzo ważne pomieszczenia w domu: sypialnia i gabinet, który jest miejscem pracy właścicielki. Podczas pierwszego spotkania uderzyło mnie jak sypialnia nie pasuje do reszty domu i do samej właścicielki. Apartament ma bardzo kolonialny klimat, jest w nim dużo światła, dużo pięknych palisandrowych mebli i pamiątek przywożonych z egzotycznych podróży, a sypialnia kompletnie od tego odstawała, była ciemna i w kolorach, które zamiast relaksować, męczyły, brakowało światła. Potrzebne było nowe łóżko, dodatkowe półki do przechowywania i dużo pozytywnej energii. Po konsultacjach zaprojektowałam wnętrze w jasnych, kremowych kolorach, nawiązujące klimatem do reszty domu. Do istniejącej wnęki zaprojektowałam regał na książki i dodatkowe przechowywanie, drewniane łożko zastąpiłam tapicerowanym, a na ścianie wybrałam tapetę z kolekcji Anna French, która o każdej porze dnia wygląda inaczej. Z zasłon odszyłam ciemny kolor i wymieniłam firany na bardziej naturalne. Na podłogę wybrałam z właścicielką grubą i miękką wykładzinę w kolorze ecru, która idealnie przełamała ciemny parkiet. Jaki efekt końcowy? Myślę, że się udało :-).
Przed

Po

Przed

Po

Po
Przed
Po

Przed

Po

Po

Po

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa