Nie mogę uwierzyć, że już jestem w domu. Jeszcze wczoraj rano stałam na Placa de Catalunya w Barcelonie, a dziś zostały tylko wspomnienia z czterech, ostatnich dni – spędzonych w marszu. Poniżej zdjęcia, które (oprócz zwiedzenia kilku galerii sztuki wspólczesnej) w pełni pokazują jak spędziłam ten czas i co przykuwało moją uwagę. Zawsze fascynowały mnie drzwi/bramy wejściowe i fasady budynków. Barcelona jest idealna pod tym względem, piękna, ciekawa i inspirująca.