Ten hotel to moje majowe odkrycie. Ok, uwielbiam Tel Awiw, mieszkałam tu wiele lat, łączy mnie z tym miastem prawdziwa więź. Znam tu prawie każdą uliczkę…..a coroczne spotkania z przyjaciółmi ze studiów zawsze łączą się z jakąś architektoniczną/wnętrzarską niespodzianką. I tak było tym razem, Pamiętacie to zdjęcie z Instagramu?

Prawda, że piękna podłoga? Wyjątkowa, jak cały hotel, który mi pokazali. The Norman Hotel (bo o nim tu mowa) mieści się w samym sercu miasta, tylko kilka kroków od jednej z najpiękniejszych alei, Alei Rothschild.

Jeśli zastanawialiście się co oznacza pojęcie “hotel butikowy” i jak je zdefiniować to, to miejsce jest właśnie kwintesencją tego pojęcia. Położony w dwóch pięknych, odrestaurowanych budynkach z początku dwudziestego wieku, oddaje prawdziwy klimat tego okresu w połączeniu z komfortem i najnowocześniejszymi udogodnieniami dla najbardziej wymagających.

Dobór materiałów, mebli, tekstyliów i dekoracji powoduje, że mamy wrażenie, że przebywamy w pięknym, wygodnym i luksusowym domu, a nie hotelu. Podziwiam zdolność zaprojektowania miejsca publicznego, które daje nam takie odczucia.

Na ostatnim piętrze znajduje się basen z widokiem na morze i panoramę miasta.

Pokoje hotelowe zachwycają jeszcze bardziej……..wiele z tych mebli podziwiałam na wnętrzarskich targach ISaloni 2015 w Mediolanie w showroomach najlepszych, włoskich producentów, takich jak Poliform, Molteni & C, Poltrona Frau, czy Flexform

Źródło zdjęć: tutaj
The Norman Hotel to idealne miejsce na pobyt w Tel Awiwie.
Yosi and Noam, thank you for a great experience
Pozdrawiam, Kasia