Zastanawiam się kiedy w końcu napiszę o mojej wizycie w Kopenhadze – minął już rok :-), a ja to odkładam i odkładam. Ten wyjazd był dla mnie bardzo znaczący – doznania estetyczno-wizualne zmieniły mnie na zawsze, może dlatego tak ciężko ubrać mi to w słowa. Mam wrażenie, że ten wyjazd jak żaden inny odbił się na moim projektowaniu i nie, nie oznacza to, że moje projekty stały się teraz “bardziej duńskie” chodzi mi tu bardziej o zrozumienie i uświadomienie sobie pewnych aspektów, ale to naprawdę temat rzeka. Tyle rzeczy mnie tam zaskoczyło – a jedna z nich to brak “amerykańskich fast foodów”. Przez cały pobyt pokonując dziesiątki kilometrów nie widziałam ani jednego. Ciężko uwierzyć, co? Podobno mijaliśmy jeden McDonald’s – ale, ja go nie widziałam. Podczas całego pobytu nie widziałam też ani jednej osoby z nadwagą (oprócz turystów) – po wcześniejszej wizycie w Stanach miałam wrażenie, że wylądowałam na innej planecie. Oczywiście trochę generalizuję, ale widok mówił za siebie. Nie dość, że Duńczycy to najbardziej szczęśliwi ludzie na ziemi to wychodzi jeszcze na to, że najzdrowsi? A może to po prostu wynika z zasady, że w zdrowym ciele zdrowy duch? Rozpisałam się, ale wróćmy do wnętrz od kuchni – Duńczycy mają fast foody, tylko zdecydowanie zdrowsze. Jednym z nich jest Paleo – Primal Gastronomi – czyli dania tylko z naturalnych, nieprzetworzonych produktów – (to właśnie tutaj jadłam pierwszy raz chleb z pełnego ziarna bez mąki. który jem teraz codziennie), a ponieważ sieć staje się coraz bardziej popularna, chciałabym pokazać Wam najnowszą ich restaurację zaprojektowaną przez studio Johannes Torpe Studios. Punktem wyjścia było stworzenie przestrzeni w rustykalnym i nowoczesnym stylu z wykorzystaniem naturalnych materiałów, takich jak drewno, skóra i wełna. Zdecydowanie moje klimaty, a złote lampy to przysłowiowa wisienka na torcie. A wy co myślicie o takim fast foodzie, można się uzależnić?

Menu znajdziecie tutaj http://www.palaeo.dk/palaeo-menu.pdf

Adres: Pilestraede 32, 1112 Copenhagen  
Pozdrawiam, Kasia